Jak samemu zbadać jakość wody w domu?

Jak samemu zbadać jakość wody w domu?

Większość osób ma zastrzeżenia co do wody z kranu, choć jest ona regularnie poddawana badaniom, także mamy pewność, że można ją pić bez żadnych przeszkód. Woda z kranu musi spełniać restrykcyjne normy unijne, co powinno nas przekonać do korzystania z niej, zamiast kupowania wody butelkowanej, która generuje dużo plastiku, co więcej sprawia, że mniej pieniędzy znajduje się w naszym portfelu.

Jak zbadać wodę z kranu?

Jeżeli mamy wątpliwości, co do jakości wody z kraju, można na własną rękę spróbować ją zbadać. Analiza wody może być przeprowadzona w bardzo prosty sposób – wystarczy sprawdzić jej smak, zapach oraz mętność. Jakość wody można zbadać również za pomocą specjalnych pasków, takie testy można kupić praktycznie w każdym sklepie hydraulicznym czy z wyposażeniem do domu.

Czy da się zbadać wodę samemu?

Samodzielne badanie wody nie jest skomplikowane i może wstępnie wykluczyć jej złą jakość. Oczywiście bardzo często można spotkać wodę twardą, która zostawia na naczyniach biały nalot, w tym wypadku dobrym rozwiązaniem jest dzbanek filtrujący, który dodatkową ją oczyści. To dobra opcja, ponieważ dzięki temu dużo szybciej możemy przyzwyczaić się do wody z kranu, która ma nieco inny smak oraz zapach od wody butelkowanej mineralnej czy źródlanej.

Woda w kranach jest zdatna do picia

Woda z kranu jest dla nas bezpieczna i bez problemu możemy pić ją nieprzegotowaną. Oczywiście zawsze warto zachować ostrożność, bo niekiedy zdarzają się awarie i w wodzie pojawiają się niechciane związki, w tej sytuacji jednak mieszkańcy danego terenu otrzymują stosowną wiadomość i problem jest usuwany.

Niektóre wartości jak twardość wody da się zbadać samemu, jednak to tylko jeden z bardzo wielu badanych współczynników. Pełną analizę wody wykonuje wykwalifikowany personel w specjalistycznym laboratorium.

Barbara Jaworska

Blogerka z zamiłowania, magister inżynier z wykształcenia, wielka miłośniczka azjatyckiej kuchni i umiarkowana zakupoholiczka (hej, chyba my wszystkie mamy tę przypadłość!).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *