MailWizz, Sendy, FreshMail, GetResponse – co wybrać?

MailWizz, Sendy, FreshMail, GetResponse – co wybrać?

E-mail marketing ma renomę jednej z najskuteczniejszych form marketingu bezpośredniego, a jest tak przede wszystkim dlatego, że niejako wręcz zmusza odbiorcę do poświęcenia chwili uwagi prezentowanej przez siebie treści. Skuteczność wiąże się jednak z wydatkami, bo przecież trudno sobie wyobrazić wysyłanie dziesiątek tysięcy maili pojedynczo w ramach jednego konta. O wiele rozsądniejszym rozwiązaniem jest zdecydowanie się na specjalne narzędzie służące właśnie do tego rodzaju marketingu. Na rynku są dostępne dwie wiodące opcje i warto przyjrzeć się obydwóm.

MailWizz oraz Sendy z płatnością jednorazową

MailWizz jest rozwiązaniem, które zdecydowanie przoduje w kategoriach cenowych – licencja umożliwiająca korzystanie z tego narzędzia zamyka się w kwocie 59 dolarów i należy tę sumę uiścić jednorazowo. Problem polega na tym, że wymaga ono relatywnie skomplikowanych działań programistycznych – przede wszystkim konieczne jest założenie własnego serwera, na którym nasze narzędzie będzie mogło funkcjonować, a potem dodatkowo je skonfigurować, co potrafi być problematyczne, ale z drugiej strony kompetentny support usługi jest w stanie krok po kroku przeprowadzić nas przez całość procesu.

FreshMail oraz GetResponse w modelu SaaS

FreshMail jest w teorii tańszą, a w praktyce często droższą usługą, bo płaci się zależnie od stopnia jej wykorzystania – im więcej wysyła się maili lub dodaje adresów do bazy, tym więcej trzeba będzie zapłacić i absolutnie nie ma tu mowy o opłacie jednorazowej. Taka przykra konieczność jest związana z tym, że FreshMail działa na własnych serwerach – nie trzeba tu zatem niczego konfigurować, wystarczy dodać bazę adresów mailowych i można rozpoczynać kampanię marketingową.

Wybierz narzędzie najlepsze dla siebie

Prawda jest taka, że trudno jest jednoznacznie i właściwie wybrać. Oba rozwiązania mają swoje wady i zalety. Nie warto sugerować się wyłącznie ceną, należy wziąć pod uwagę także stopień trudności konfiguracji i inne takie, ale całość ostatecznie i tak sprowadza się po prostu do masowej wysyłki maili, więc można to wszystko podsumować tezą, że oba te rozwiązania są równie skuteczne.

Warto przygodę z e-mail marketingiem rozpocząć od modelu SaaS z uwagi na niższy stopień trudności. W miarę potrzeb można później przenieść się na rozwiązanie tzw. standalone.

Barbara Jaworska

Blogerka z zamiłowania, magister inżynier z wykształcenia, wielka miłośniczka azjatyckiej kuchni i umiarkowana zakupoholiczka (hej, chyba my wszystkie mamy tę przypadłość!).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *